Ale w jaki sposób łączenie? Czy chodzi Ci o picie alkoholu kiedy bierze się propranolol? Jeśli tak, to alkohol znosi działanie propranololu, ale jednocześnie w ds alkohol na krótki czas zmniejsza drżenie, a potem jest chwilowe pogorszenie (kiedy działanie alkoholu ustąpi).
Tak chodzi mi o picie alkoholu kiedy bierze sie propranolol z tego co wiem propranolol obniza cisnienie ... i tak sie zastanawiam czy wypicie chocby piwa...moze zaszkodzic...
Myślałam, że może chodzi Ci też o popijanie alkoholem propranololu hehe żeby było lepsze działanie. Tego czy zaszkodzić to już nie wiem, mi nie szkodzi, ale ja mało alkoholu piję i rzadko kiedy. Ale ogólnie to czytałam, że alkohol zmniejsza dobroczynne działanie propranololu.
No ale to podobno w naszym przypadku tak jest z alkoholem, że drżenie po nim ustępuje, ale potem jest pogorszenie, więc nie warto pić w ramach leczenia
hehehe dobre ja rzadko piję alkohol ale jak mi się zdarzy to zrobię łyk piwa i wydaje mi się że gorzej się czuję bo drżę jak gdyby od środka.... może za mało %? i dlatego się tak dzieje hehehe albo że alkohol i propranolol w moim przypadku się nie tolerują każdy organizm jest inny.... Nigdy nie wypiłam całej butelki piwa no i wódki hehehe więc niewiem jak wtedy by to wyglądało
w moim przypadku tak nie ma całe szczęście, a mogę nawet stwierdzić, że % szybciej trafiają do głowy tyle, że w poranek następnego dnia już drżą bardziej i tak zle i tak niedobrze
To że Ci drżą następnego dnia bardziej to chyba normalne bo i zdrowi ludzie jak dużo w siebie wleją odczuwają drżenia dłoni.... ale masz się dobrze że przynajmniej jak pijesz to chwilowo ręce masz sprawne.... ja już nawet nie pamiętam co to znaczy sprawna, spokojna bez drgań dłoń
Wiesz aldi ja też tak czasem mam, że najpierw po łyku piwa jakby gorzej drżę, ale jak się jeszcze troszkę wypije heh taki większy łyk naraz to po chwili czuje już działanie alkoholu i ręce mniej drżą przez jakiś czas.
Chyba będe musiała się kiedyś upić i to tak na całego...... zrobić kilka większych łyków piwa heh aby zapomnieć w szczególności o tej chorobie choćby na króciótki czas
Świetny pomysł dałeś przynajmniej czulibyśmy się na luzie a nie skrępowani dźwigając szklankę czy kufel z piwem i jakby się coś wylało to nikt by głupio na drugiego nie patrzył hehehehe
aldi na początku picia różnicy nie ma ale 2-3 piwa i mnie przynajmniej drganie ustaje jak dla mnie to powinni wymyślić coś na bazie alkoholu a nie jakiś tam propranolol
Jarek jakby coś wymyślili na bazie alkoholu to wierz mi ja bym już czekała w kolejce na przeszczep wątroby hehehe bo tablety biorę już 9 lat .... coś kosztem czegoś i tak źle i tak nie dobrzeale te 2 czy 3 piwka to mogłabym kiedyś sobie zaserwować i poczuć co to odlot i spokojne dłonie choć u mnie to raczej nie realne bo jakbym tyle w siebie wlała na pierwszy raz (bo nie pije) to znajomi mówią że znalazłabym się w szpitalu z zatruciem alkoholowym heh ale jeszcze jest wyjście mogę najpierw zacząć trenować od małych dawek
hehe no ja jakoś szczególnie dużo nie pijam od czasu do czasu na całe szczęście nie czuje się gorzej ale jak dłonie przestają drżeć to znów % zaczynają w głowie buzować poza tym pozostaje jeszcze przykra woń alkoholu co wyklucza ten lek przed ważnymi wizytami albo jazdę samochodem