NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » WASZ PRZYPADEK » CHYBA MAM KŁOPOTY

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 4>>>    strony: [1]234

Chyba mam kłopoty

O tym co się ze mną dzieje ... jednak stres?
  
Anna
05.02.2010 17:53:24
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #441691
Od: 2009-9-2
No to teraz o mnie, chcę powiązać moje przypuszczalne ds z tym co dzieje się w moim życiu.

Zdarzyło mi się coś niemiłego co wywołuje stres. Najgorze że to chyba potrwa. I tu zaczyna się to, że zaczyna mi się dawać we znaki zdrowie. Czyli stres jednak zrobił swoje i głowa niestety szaleje, z rękami nie najgorzej ale rano miałam kłopot z wypowiedzeniem się. Zaczynam odczuwać ból nóg, w szyi czuję napięcie ... będę na bieżąco określać czy mimo stresu lub jego braku coś się zmienia.
Na początek będę musiała zwiększyć chyba dawki leku. Jest weekend i mam nadzieję że odpocznę i wszystko wróci do normy. Najważniejsze pozytywne nastawienie , kto jak kto ja to wiem, ale życie czasem nie pozwala wyłączyć się i trzeba brnąć w tym nie najlepszym mimo woli. Mam jednak nadzieję, że skończy się na drżeniu i nie pójdzie gorzej. Trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam Anna

_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Electra24.10.2018 05:02:44
poziom 5

oczka
  
Dziki
05.02.2010 18:19:59
Grupa: Użytkownik

Posty: 15 #441727
Od: 2009-10-25
Trzymaj się. Na pewno sobie poradzisz. Przesyłam ci mocne uściski.
  
Anna
05.02.2010 18:39:53
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #441754
Od: 2009-9-2
Wielkie dzięki

_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
EllaCD
05.02.2010 19:43:32
poziom 3



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: woj. lubelskie

Posty: 190 #441912
Od: 2009-7-17
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
  
janek
05.02.2010 21:16:40
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: małopolska

Posty: 131 #441987
Od: 2009-11-8
Aniu jestesmy z Toba
  
Anna
06.02.2010 00:12:45
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #442144
Od: 2009-9-2
Nie śpię...choć jestem bardzo zmęczona. Już nawet piwo wypiłam, nieco pomogło, głowa jakby spokojniejsza ale mimo wszystko spać nie daje. Kłopoty ze wzrokiem mi się nasilają ale to chyba ze zmęczenia. I ten ból nóg. Mam chyba całkowicie rozstrojony układ nerwowy. O szpitalu nie myslę póki co, bo jak ostatnio chodziłam przez pięć dni na izbę przyjęć to mnie prawie "krew zalała". Generalnie muszę wyglądać ciekawie bo rodzinka bardzo zwraca uwagę na moje drżenia i tiki. wesoły
A przez to że dziś nie mogę spać, pewnie jutro lepiej nie będzie. pan zielony
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Anna
06.02.2010 00:58:42
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #442153
Od: 2009-9-2
Dygotku,mam nadzieję ze wkrótce rozwiążą się moje kłopoty...ale czy to rozwiąże problem...niewiem. Ale wierzę mocno - bez wiary nie będzie efektu. Ale łzy same do oczu napływają i nie ze stresu ale niewiem z czego. Poprostu się nabierają i płyną chwilkę. Tak jakby nagle wiatr w oczy zawiał.

Czy wierzycie, że ktoś nad Wami czuwa? Ja wierzę.
generalnie wolę nie czuć ducha... nigdy go nie czułam. Ale dzisiaj zdarzyło się coś dziwnego. Nagle przez kilka sekund taki chłód mnie otoczył by wrócić za chwilę do normalnej temperatury. Zapytałam wręcz ćzy ktoś okno otworzył ...ale ani okna nikt nie otworzył ani chłodu nie poczuł.
Więc albo to był wiatr, albo duch albo mój mózg całkiem powariował lol
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
slawus
06.02.2010 01:54:58
poziom 4

Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Opole

Posty: 231 #442172
Od: 2009-7-13
a to może Anioł stróżwesoły Ja tam w duchy wierze, nie wiem jak wywesoły
  
EllaCD
06.02.2010 11:47:06
poziom 3



Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: woj. lubelskie

Posty: 190 #442397
Od: 2009-7-17


Ilość edycji wpisu: 1
Oj, jak chłód to chyba raczej nie Anioł Stróż oczko.
Podobnie jak Dygotek uważam, że trzeba zlikwidować przyczynę stresu (a właściwie może należałoby powiedzieć, że trzeba nauczyć się inaczej reagować na ten stres, bo nie zawsze mamy zupełny wpływ na to, co nas spotyka i nie zawsze da się wyeliminować stresujące sytuacje).
Wiem że to niewiele, ale może się przyda- darmowy kurs walki ze stresem:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


Sama się zapisałam kilka dni temu.
Bardzo polecam też coś takiego:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI » DARMOWA REJESTRACJA


  
Anna
06.02.2010 16:20:26
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #442769
Od: 2009-9-2
Wierzę że ktoś nademną czuwa... to musiał być anioł stróż. I mój problem prawdopodobnie skończy się szybciej niż myślałam. dziś jest nieco lepiej choć na zakupach nie byłam i generalnie tylko po domu się wałęsam, głowa mnie boli ale nie szaleje aż tak bardzo. Cóż dużo brakuje do ideału ale czuję że może ku lepszemu idzie. Oby , bo na poniedziałek miałam ważne spotkanie umówione, wolałabym być w jako takiej formie. A niewiele gorszą formę zawsze można przykryć jakimś przeziębieniem wesoły
A z tymi stresami to jest tak, że czasem nie da się ich ominąć lub odstawić na bok. Czasem trzeba przez nie przejść. Oby jak najmniej szkodząc sobie.
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Anna
08.02.2010 12:26:04
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #444315
Od: 2009-9-2
Wczoraj myslalam ze jest lepiej... było troszeczkę ale dzisiaj czuję że nie jest lepiej, poszłam do pracy i zostawiłąm kartekę ze niecyznne, i wyznaczyłam sobie wizytę do lekarza...niewiem w czym mi może pomóc ale zobaczymy.Coś muszę podziałąć bo mam kłopot z oczami a tego najbardziej nie lubię. Złe widzenie widoczne jest w badaniach ale w zależności od dnia , pory, czy godzinny wyniki mogą być wzajemnie wykluczające się, wiem, przerabiałam to. Poradzono mi okulary...a jakze kupilam, uzywałam do czasu aż dostałam terapię szpitalną i dwa lata nie były mi potrzebe. generalnie chyba nigdy nie były mi potrzebne ale jak nie wiedzą w co to wpiąć to lepiej dać cokolwiek niż nic wesoły. I odczuwam drżenie choć już mniejsze, ale bardziej jest napadowe w tej chwili tzn. że czasem mnie trzepnie i puszcza
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Electra24.10.2018 05:02:44
poziom 5

oczka
  
Anna
09.02.2010 19:02:17
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #446326
Od: 2009-9-2
Powoli sie chyba polepsza. choc sil mam mniej, oczy o tej porze też już zaczynają się dawać we znaki ale w dzień było całkiem znośnie. Byłam u lekarza wczoraj, porozmawiałam... masz rację taka rozmowa czasem pomaga choć niewiele wnosi. Drżenie jest już mniej odczuwalne choć nie zniknęło ale czy kiedykolwiek zniknie? Dostałam lek na rozkurczenie mięśni ale chyba muszę się z nim wstrzymać parę dni bo niewskazane kierowanie a mam wyjazd ponad 200km.W jedną stronę jakoś dojadę od rana w czwartek, a w piątek już będę miała kierowcę na powrót. Trzeba żyć i ja to robię mimo wszystko .bardzo szczęśliwy Cieszę się że organizm jednak się nie poddaje i pozwala mi powracać powoli do normalnego w miarę funkcjonowania. A to sprawia , że cuzję się jeszcze lepiej. Mimo że już oczy wychodzą mi z orbit zdziwiony
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Anna
09.02.2010 19:29:50
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #446385
Od: 2009-9-2
No to dla mnie inny repertuar...Grechuta i Turnau, Różański...no jeszcze by tu może kogoś wymienić.
Ja raczej staram się używać kompa tyle ile muszę przeglądając pocztę. Mnie oczy nie szczypią, raczej literki się rozdwajają a to mimo że je widzisz utrudnia czasem czytanie. Ale dziś nie narzekam , jest lepiej choć nie luksusowo. Dziś sporo spacerowałam bo mnie sytuacja do tego zmusiła choć kręgosłup szybko się odezwał że ma dość smutny ale dotrwałam. A zaraz idę na kolejny spacer...z psem. Nie ma to jak czworonóg w smutku, więc i dla niego trzeba się poświęcić. A spacer dwóm stronom służy taki dziwny
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Anna
13.02.2010 17:37:43
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #451510
Od: 2009-9-2
Jakos wrocilam do siebie. Czasem oczy mi się rozmazują, trochę samoistnych siniaków mi się zrobiło i wylewów przez to że zrobiłam trochę km. Nie było łatwo ale dałam radę. Fizycznie oprócz ogólnego bólu nóg, strzelania w różnych stawach i tych chwilowych pogorszeń widzenia jest już całkiem znośnie. Fakt, dzisiaj odpoczywam w domu. Ale jest ok - nie narzekam.

I pozdrawiam!
A co do psiaków są wspaniałe.

pan zielony
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
Anna
27.02.2010 17:42:21
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #474079
Od: 2009-9-2
Witajcie!
Dziś sobota - całe szczęscie bo powinnam się nawalić wesoły a wszystko dlatego, że leżę w łóżku cały dzień, "latam" gdy tylko wstanę z niego, głowa boli. Myślę że może to mieć trochę związek z pogodą...to wiosenne ocieplenie i szaruga jednocześnie.
Jutro będzie lepiej...
A jestem tu tylko dlatego że wypadło mi coś pilnego do załatwienia i czekam na odpowiedź. "Trza" pracować, żadne drżenia nie zwalniają z roboty wesoły . Pozdrawiam.
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
janek
28.02.2010 11:44:08
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: małopolska

Posty: 131 #474753
Od: 2009-11-8
to sie nazywa charakter do pracy oczko bardzo ladnie Aniu, wkoncu niemozna sie poddawac wesoły
  
Anna
01.03.2010 04:30:40
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #475882
Od: 2009-9-2
Powiem tak, sobotni dzien skonczylam piwem wesoły i poszłam spać. Pomogło bo dzisiaj mogłam się wybrać na rodzinną eskapadę choć nie ja byłam kierowcą wesoły. Ale dzień był ładny, miło było. pan zielony
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
  
janek
07.11.2010 12:45:38
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: małopolska

Posty: 131 #598252
Od: 2009-11-8
Aniu, możesz coś opowiedzieć o sobie ? tzn jak się teraz czujesz, czy nadal nie zażywasz żadnych leków a mimo to objawy choroby zanikły?
Wiem, że już prawie nikt nie zagląda no forum ale cóż będę wytrwały i zaczekam wesoły
Ja od ok 1,5 miesiąca nie zażywam nic, oprócz witaminy B, magnezu, czasami siemię lniane i bardzo dużo pije melisy... Nie jest rewelacyjnie ale z lekami mi wcale tez nie było do śmiech...
Pozdrawiam wszystkich cieplutko oczko
  
slawus
07.11.2010 13:36:13
poziom 4

Grupa: Administrator 

Lokalizacja: Opole

Posty: 231 #598278
Od: 2009-7-13
Janek ja generalnie rano zażywam 40 mg propranololu, unikam kawy... I jakoś czlowiek egzystujewesoły
  
janek
07.11.2010 13:56:28
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: małopolska

Posty: 131 #598297
Od: 2009-11-8
chyba nie mamy innego wyjścia oczko
  
Electra24.10.2018 05:02:44
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 4>>>    strony: [1]234

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » WASZ PRZYPADEK » CHYBA MAM KŁOPOTY

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta